24.05.2026 — wydanie bieżące
Magazyn długiej formy
Hasło słownikowe

Saudade

portug. saudade — nieprzetłumaczalne słowo. W przybliżeniu: tęsknota za czymś, co nie wiadomo, czy istniało.

Portugalskie słowo oznaczające szczególny rodzaj tęsknoty — jednocześnie słodkiej i bolesnej — za czymś utraconym lub nigdy nieposiadanym.

Saudade uważa się w portugalskim kulturowym samoopisie za pojęcie nieprzekładalne. Nie jest to „tęsknota” — tęsknota ma określony obiekt, za kimś lub za czymś konkretnym. Saudade jest czymś bardziej rozmytym. Tęsknotą za stanem, za miejscem, za czasem, czasem za czymś, co nigdy właściwie nie istniało.

Słowo pojawia się w literaturze portugalskiej od XV wieku. Fado — tradycyjna portugalska muzyka — jest muzyczną esencją saudade. Pieśni fado są zawsze nostalgiczne, zawsze melancholijne, zawsze obracają się wokół utraconej miłości, utraconego miasta, utraconego życia. Amália Rodrigues, najsłynniejsza portugalska artystka fado XX wieku, jest jednocześnie najsłynniejszym głosem saudade.

Dla polskiego odbiorcy saudade rezonuje z polskimi tradycjami romantycznymi — z Chopinem, z Mickiewiczem na emigracji, z obrazami Malczewskiego. Wielu autorów wskazywało na pokrewieństwo emocji polskich i portugalskich — dwóch krajów, które długo żyły w poczuciu bycia „na peryferiach”, tęskniły do czegoś, co było albo mogło być.

Używamy tego słowa w magazynie, kiedy piszemy o tej szczególnej kategorii pragnień, które nie mają adresu. O pasji, która czasem jest saudade — tęsknotą za rzeczą, która może nie istniała, ale której brak odczuwamy dotkliwie. Ta tęsknota często prowadzi do odkrycia pasji. Czasem pasja jest odpowiedzią na saudade, której nie umieliśmy wcześniej nazwać.