Ikigai
jap. iki — życie, gai — wartość, cel. Dosłownie: „powód, dla którego warto wstawać rano”.
Japońska koncepcja sensu codziennego, spopularyzowana na Zachodzie w uproszczonej wersji.
Ikigai to pojęcie, które w ostatniej dekadzie zrobiło na Zachodzie zawrotną karierę — głównie w formie czterokrążkowego diagramu wykorzystywanego na warsztatach coachingowych. Diagram pokazuje ikigai jako przecięcie czterech kręgów: co kochasz, w czym jesteś dobry, za co świat płaci i czego świat potrzebuje. W centrum — Twoje ikigai.
Ten diagram ma jedną zaletę — jest graficznie atrakcyjny. I ma jedną wadę — nie ma właściwie nic wspólnego z oryginalnym japońskim pojęciem.
W oryginalnej japońskiej tradycji ikigai jest czymś znacznie skromniejszym i mądrzejszym. Jest to konkretna, codzienna rzecz, która sprawia, że kolejny dzień jest wart przeżycia. Może to być rytuał poranej kawy. Praca w ogrodzie. Telefon od wnuka. Regularne wyjście do świątyni. Ikigai nie musi być pasją w zachodnim sensie — może być drobną przyjemnością, która wydaje sens i rytm Twoim dniom.
Dr Ken Mogi, jeden z najważniejszych współczesnych autorów na ten temat, w książce „The Little Book of Ikigai” zebrał pięć elementów, które charakteryzują japońskie rozumienie: zaczynanie od małego, wyzwalanie siebie od wyników, harmonia i konsekwencja, radość z drobiazgów, bycie w tu i teraz. Żaden z tych elementów nie pasuje do zachodniego diagramu czterech kręgów.
W PSM używamy słowa „ikigai” ostrożnie. Nie traktujemy go jako synonimu pasji. Ikigai może być pasją, ale pasja nie musi być ikigai. Czasem ikigai jest prostsze — i mądrzejsze w swojej prostocie.